28.06.2018

Konferencje, meet-upy, imprezy networkingowe – po co?

Oferta imprez branżowych jest bardzo bogata i na pewno każdy, w zależności od postawionych sobie celów, jest w stanie znaleźć coś odpowiedniego. Mamy możliwość wybrać się na międzynarodową konferencję – na przykład ImpactCEE, w której ostatnio brałem udział – lub możemy skorzystać z lokalnych śniadań biznesowych, organizowanych między innymi przez Towarzystwa Biznesowe. Gdy tylko poszukamy dobrze w naszym najbliższym otoczeniu czy dzielnicy, znajdziemy spotkania skupiające lokalną społeczność danej branży.


Po co interesować się takimi wydarzeniami i po co się na nich pojawiać?

1. Networking jako narzędzie – „Liczą się relacje”


Jakkolwiek rewelacyjny byłby nasz pomysł na biznes, startup, technologię, bez ludzi nie stworzymy tego o czym myślimy. Mam na myśli zarówno pracowników, jak też kluczowych partnerów. Często można spotkać taki scenariusz: będąc świetnym zarządzającym brakuje nam wiedzy technicznej, z kolei będąc świetnym inżynierem, brakuje nam zacięcia biznesowego. Zatem jak można spotkać wspomnianych pracowników i partnerów biznesowych? „Uprawiając” networking, czyli budowanie sieci własnych kontaktów. Polega to na niczym innym jak poznawaniu nowych ludzi i budowanie z nimi relacji. W momencie posiadania odpowiednio dużej siatki znajomości, informacja o naszej potrzebie; poszukiwaniu dostawcy technologii, zatrudnieniu pracownika, zmianie biura, rozwinięciu pomysłu na komercjalizację naszej usługi, momentalnie znajdzie życzliwych znajomych przedsiębiorców chcących nam pomóc.

2. Weryfikacja – wyjście z cienia własnych założeń


Pojawianie się na imprezach biznesowych pozwala przeprowadzić nam niskokosztowe badanie wykonalności naszego pomysłu. Rozmawiając z napotkanymi osobami możemy wybadać; czy nasz pomysł na biznes jest sensowny (oczywiście bez zdradzania wrażliwych elementów strategii, czy też modelu biznesowego ;)). Czy technologia którą chcemy wykorzystać ma już swojego następcę. Czy nasz rozmówca jest potencjalnym Klientem? Czy istnieje już konkurencja w danej dziedzinie? Oczywiście, możne wiele z tych informacji pozyskać w Internecie, niemniej jednak rozmowa z drugim człowiekiem w tego typu tematach zazwyczaj jest dużo skuteczniejsza i bardziej precyzyjna. Pamiętajmy, że prowadzenie biznesu nieodzownie wiąże się ze sprzedażą. Sprzedaż cały czas mocno opiera się na komunikacji z drugim człowiekiem. Jeżeli będziemy się doskonalić w opowiadaniu o swoim biznesie na konferencjach, ze sceny, tudzież w rozmowach kuluarowych, tym łatwiej przyjdzie nam rozmawiać z Klientem, który ma się przekonać do naszej usługi/produktu.


3. Wspólnota – z kim przystajesz, takim się stajesz


Wchodząc w nowe środowisko, musimy wyjść z naszej strefy komfortu. Każde przekraczanie granicy pomiędzy tym co znane i tym co nieznane nas rozwija. Otaczając się ludźmi biznesu, zwiększamy prawdopodobieństwo, że sporo nawyków ludzi sukcesu zaadaptujemy jako własne (mimo wszystko zachęcam do krytycznej i świadomej weryfikacji tych nawyków :) ). Uczestnicząc w rozmowach dotyczących rozwoju firmy, możemy uczyć się od praktyków z wieloletnim stażem. Doświadczony startupowiec, wspomni czego się nauczył gdy fiaskiem kończyły się wszystkie 9 jego pomysłów, a dopiero 10 znalazł inwestora i już przymierza się do kolejnej rundy finansowania. Otaczając się ludźmi z danej branży zwiększamy prawdopodobieństwo, że jako pierwsi usłyszymy o nowej technologii, długo przed konkurencją i mediami. Alternatywnie jeżeli my jesteśmy tymi bardziej doświadczonymi, to dzielenie się naszym doświadczeniem również otwiera przed nami masę możliwości; od bycia mentorem i szanowanym ekspertem w danym środowisku, aż po propozycje partnerstw od Twoich słuchaczy.

Wniosek: warto pojawiać się na imprezach networkingowych (konferencje, meet-upy, śniadania biznesowe). Poznajemy nowych ludzi, weryfikujemy swój pomysł na biznes oraz mamy możliwość uczyć się od bardziej doświadczonych przedsiębiorców (a alternatywnie stawać się mentorem).

Karol Jurkowski